• Drodzy Absolwenci, w obecnej sytuacji, wobec niepewności co do rozwoju epidemii, mamy poważne obawy, czy Jubileusz w październiku 2020 będziemy mogli zorganizować w sposób godny stulecia naszej szkoły. Wobec tego podjęliśmy decyzję o przesunięciu obchodów o rok na dni od 15 do 17 października 2021 roku.

    Komitet Organizacyjny

  • - dla absolwentów gimnazjum czytaj

    - dla absolwentów szkoły podstawowej czytaj

14.06.2010 18:27

Wisła 2010

      W dniu 9 czerwca od około godziny 7:45, w holu głównym można było zaobserwować dziwne poruszenie połączone z wesołymi minami i ciężkimi torbami. Otóż nie kto inny, a klasa 1d wybierała się na podbój Wisły. Punktualnie (mniej lub bardziej) o godzinie 8 zapakowaliśmy przeróżne torby, walizki, plecaki oraz siebie samych do autobusu i ku zdziwieniu wszystkich zgromadzonych udaliśmy się nie w tą stronę co powinniśmy. Czeka nas więc krótki, niezaplanowany postój. Nic strasznego, jedynie pan Kierowca nie został poinformowany, że wyjeżdża na 3 dni. Kilkanaście minut później, już z zapakowaną torba, odpalił 'metalową puszkę' i wyruszyliśmy w poszukiwaniu przygód. Kilkugodzinna jazda w temperaturze bliskiej wrzenia dała się nam we znaki, ale dobre humory nie opuszczały nas do końca wyprawy. Dalsza część dnia przebiegała w atmosferze rywalizacji. Oscypki, Autostopowiczki, Miłośnicy PKS-ów, Melanżownicy oraz reszta starała się jak najlepiej wykonać swoje zadania, z lepszym lub gorszym skutkiem. Drugiego dnia mieliśmy sprawdzian z naszych możliwości fizycznych. Kilkugodzinna wędrówka po górach (która z założenia miała nas wykończyć) zbytnio nas nie przeraziła. Może były słabsze momenty, ale takie zdarzają się nawet najlepszym! Były odciski, błoto, upał i 'zepsuta' kostka jednej z zawodniczek (tutaj wielki szacun dla Mateusza), ale mimo to wróciliśmy do pensjonatu dumni z tego co osiągnęliśmy. Zwieńczeniem tego dnia było ognisko, przy którym z zawziętością prezentowaliśmy swoje umiejętności muzyczne. Jak przystało na uczniów "Traugutta", noce wszyscy grzecznie spędzaliśmy w swoich własnych pokojach, przy blasku świec, czytając literaturę piękną. ;) Ostatniego dnia z żalem opuściliśmy pensjonat Limba i udaliśmy się na Równicę. Widoki piękne, pogoda piękna, tylko jakoś sandały nie pasowały do okoliczności i sporej ilości kamieni walającej się pod nogami, podczas schodzenia szlakiem do autokaru, czekającego na nas w Ustroniu. Po ok. 40 minutowym spacerze w dół szczytu wsiedliśmy do naturalnie klimatyzowanego autobusu i ze smutkiem udaliśmy się do domu. Nie zabrakło również McDonalda, który to najprawdopodobniej nastroił nas pozytywnie na dalszą część jazdy. Około godziny 18:00 czasu lokalnego dobiliśmy do portu zwanego 'Częstochowa City'. Troszkę zmęczeni, ale jednak zadowoleni z udanego wyjazdu wysiedliśmy i (oby) już na zawsze pożegnaliśmy naturalnie klimatyzowany autokar.
Ogólnie wycieczkę uważamy za udaną i z nadzieją czekamy na kolejne (oby jeszcze lepsze!). Serdecznie dziękujemy prof. Izabelli Zawiszy, prof. Annie Swodczyk oraz prof. Danucie (nie Agacie) Arabas, za opiekę i cierpliwość.

Aga Janik - 1D

Marek Podgórski

Zaloguj się

Numerki

DNI WOLNE!